Błogosławiony Jerzy Popiełuszko w Hrubieszowie

 

„Zło dobrem zwyciężaj”

Błogosławiony Jerzy Popiełuszko w Hrubieszowie

            W pierwszą niedzielę lutego 2015 r. w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Hrubieszowie zawitały relikwie błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki wraz z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej – patronki robotników i krzyż Nowohucki.

Solidarność 2015

O godz. 8.00 Zarząd Oddziału NSZZ „Solidarność” w Hrubieszowie uroczyście wprowadził relikwie do kościoła pod przewodnictwem ks. prałata Andrzeja Puzona. Przy śpiewie „Bogurodzicy”, relikwie powitali przedstawiciele rodzin parafii oraz ks. prałat. Kościół wypełniony by starszymi pokoleniami parafian. Mszy św. przewodniczył i Słowo Boże na temat „Bóg Honor Ojczyzna w posłudze błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki”, wygłosił ks. prałat Andrzej Puzon. W homilii przedstawił drogę służby Bogu i Ojczyźnie Polskiego Męczennika.

O godzinie 9.30 relikwie powitała młodzież na swojej Mszy św. odpowiednia modlitwa i wierszami recytowanymi przez młodych. Młodzież miała obsługę Mszy św. ze specjalną Modlitwą Wiernych. Na swojej Mszy św. ( o 11.00) relikwie powitały również dzieci wraz z rodzicami, a o 12.15 odbyła się specjalna Msza św. z ceremoniałem wojskowym. Na uroczystość przybyli : Burmistrz Miasta Hrubieszowa – Tomasz Zając, przewodniczący Rady Miasta. Z Lublina przyjechał przewodniczący Zarządu Regionu Środkowowschodniego NZSS „Solidarność” – Marian Król wraz z zastępcą Krzysztofem Choiną oraz Renata Węglarz zona wieloletniego przewodniczącego NSZZ śp. Stanisława Węglarza. Z Lubelskiego Zagłębia Węglowego przybył wieloletni przewodniczący Solidarności Jan Andrzejkiewicz.

Z pocztami sztandarowymi zjawili się przedstawiciele Zespołów Szkół Miejskich nr 1,2 i 3 oraz Zespołów Szkół nr 1,2,3 i 4 wraz z dyrektorami tych szkół. Poczty sztandarowe NSZZ „Solidarność” reprezentowane były przez: Cukrownię Werbkowice, PGE Energetykę Zamojską, oddział Lublin, Zamość, Lubartów, Tomaszów Lubelski i Hrubieszów.

Mszę św. rozpoczęła się od hymnu „Gaude Mater Polonia”. Przewodniczył jej proboszcz Parafii ks. prałat Andrzej Puzon. Po uroczystym powitaniu gości rozległ się „Hymn Solidarności”. Całość obsługi wokalnej przejął zespół wokalny „Lechici” pod kierunkiem Leszka Opały, a obsługę liturgii członkowie NSZZ „Solidarność” z Hrubieszowa. Służba liturgiczna przy ołtarzu wywodziła się z rodzin miejscowych.

Kazanie patriotyczno – religijne wygłosił ks. prałat Andrzej Puzon. Na początku przedstawił drogę życia księdza Jerzego Popiełuszki oraz skomplikowaną sytuację naszej ojczyzny w tamtym czasie. W homilii ks. prałat powiedział ”Może zrodzić się pytanie, co było powodem tej wielkiej zbrodni? Czy ks. Jerzy może był przestępcą, mordercą, a może terrorysta?” Nic z tych rzeczy. Ksiądz Popiełuszko był po prostu wiernym katolickim kapłanem, który bronił swojej godności jako sługa Chrystusa i Kościoła oraz wolności tych, którzy podobnie jak On, byli ciemiężeni i upokarzani. Ale religia, Ewangelia, godność osoby ludzkiej, wolność nie były pojęciami zgodnymi z ideologią marksistowską. To właśnie dlatego rozpętał się przeciw niemu niszczący gniew nieprzyjaciela Boga i ciemiężcy ludzkości, tego , który nienawidzi prawdy i szerzy kłamstwa. Ksiądz Jerzy nie uległ pokusie, by żyć w tym obozie śmierci. Za pomocą jedynie duchowych środków, takich jak prawda, sprawiedliwość, miłość, domagał się wolności sumienia obywatela i kapłana. Lecz zgubna ideologia nie znosiła światła prawdy i sprawiedliwości. Dlatego ten bezbronny kapłan był śledzony, prześladowany, aresztowany, torturowany a ostatecznie brutalnie związany i choć jeszcze żył, został wrzucony do wody. Jego oprawcy, którzy nie mieli najmniejszego szacunku dla życia, z pogardą odnosili się nawet do śmierci. Porzucili go jak martwe zwierzę. Jego ciało zostało odnalezione dopiero po 10. dniach. Nie wystarczyłoby też wszystkich polskich matek, aby złagodzić taki ból i mękę. Wobec niesamowitych tortur zadanych mu przez oprawców, ks. Jerzy okazał się odważnym męczennikiem Chrystusa.

Bracia i Siostry. Ofiara młodego kapłana nie była porażką. Jego oprawcy nie byli w stanie, nie mogli uśmiercić Prawdy. Tragiczna śmierć naszego męczennika jest posiewem chrześcijan oraz beatyfikacją. Ksiądz Jerzy Popiełuszko jest uwielbiony, zostaje oddany w ramiona Matki Kościoła. Kto dał jemu tak heroiczną siłę do przyjęcia męczeństwa. To Jezus Chrystus obecny w Eucharystii był jego mocą. Kiedy był klerykiem i odbywał służbę wojskową, niedziela był to czas upokorzeń i cierpień, nie pozwalano uczestniczyć we Mszy św.. Klery szeregowy Jerzy pisze do Ojca Duchowieństwa: ”Wczoraj poszedłem do miasta pod pretekstem wpłaty do banku. Poszedłem do kościoła i po raz pierwszy od miesiąca przyjąłem Komunię św.”

Kiedy 19 października 1984 r. sprawował ostatnią Mszę św. ks. Jerzy zachęcał robotników, aby nie uciekali się do nienawiści i zemsty, ale dążyli do zgody i pokoju. „Módlmy się, abyśmy byli wolni od lęku, zastraszeń, ale i żądzy odwetu i prawdy.”

Takie jest przesłanie, które nasz błogosławiony męczennik pokazuje nam dzisiaj. To wszystko było wiernie realizowane przez naszego błogosławionego, mimo, że zadawano gwałt jego kapłaństwa, sumienia i prześladowano go aż do końca życia. Zapytajmy także co powiedziałby dziś ks. Popiełuszko, gdyby był wśród nas, mimo upływu lat. Zapewne nie uznałby swego życia i swojej ofiary za zmarnowane. Widząc pod plugawą i brudną pianą zła przejawiającego się w przestępczości, korupcji, bandytyzmu, bluźnierstwa, zboczeń seksualnych, pogodzie dla chrześcijaństwa nie popadłby w pesymizm. Dostrzegłby na pewno głębokie  dobra w Narodzie Polskim. Dostrzegłby wiele rodzin zmagających się z problemami, ale i zdradzających Chrystusa. Dostrzegłby wspaniała polska młodzież. Dostrzegłby wiele ruchów i organizacji katolickich. Dostrzegłby nas żyjących w wolnym kraju.”

Co chcemy powiedzieć dziś Matce Bożej Królowej Robotników i błogosławionego Jerzego? A może na zakończenie warto wsłuchać się w głos poetki M. Konopnickiej :” Nigdym ja ciebie, ludu nie rzuciła, nigdym ci swego nie odjęła lica.
Ja po dawnemu – moc twoja i siła. Bogurodzica.

I słowa powtarzane przez błogosławionego Jerzego: „Zło dobrem zwyciężaj”.

Na zakończenie Mszy św. przemówili przewodniczący NSZZ „Solidarność” z Lublina, Bogdanki oraz przewodniczący miejscowej Solidarności.

O godzinie 14.00 relikwie udały się do Poniatowej.

W oczach ludzi widać było wzruszenie. Błogosławiony Księże Jerzy dziękujemy Ci za łaski nam udzielone.

ks. prałat Andrzej Puzon

 

 


Msze święte:

w niedziele - 800, 930, 1100, 1215, 1700
w dni powszednie - 700, 1700


Kancelaria parafialna:

w dni powszednie - 800 - 900,  1530 - 1630