Babcia i dziadek nasi najlepsi przyjaciele

 

Babcia i dziadek nasi najlepsi przyjaciele

Są dni, w których obchodzimy urodziny, imieniny i liczne uroczystości, ale spotkałem kalendarz, gdzie Święto Babci i Dziadka było wydrukowane czerwonymi dużymi literami, mimo, że było to zwykły dzień. I trudno się dziwić, bo jest to Święto szczególne. Wracamy myślą do tych pięknych chwil, kiedy mogliśmy siedzieć na kolanach u babci czy dziadka. Smakowały nam babcine ciasta, pyszne pączki  i wspaniałe konfitury.

 

Dzień babci i dziadka 2015

W niedzielę, 18 stycznia w parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Hrubieszowie o godz. 11.00 odbyła się Msza św., na którą  zaproszono wszystkie babcie i dziadkowie. Raz w miesiącu pełna obsługę dziecięcej Mszy św. maja przedszkolaki. Tak było i w tę niedzielę. Cały kościół wypełniony był dziećmi z rodzicami i dziadkami. To dzieci podpowiadały intencje, w których się modliliśmy: o zdrowie babci i dziadka, o dobry humor dla dziadka, o to, aby  babcia zawsze dobrze gotowała i kupowała prezenty. Były i dziękczynienia za nauczanie modlitwy, za pomoc. Ponieważ dzieci te  mają jeszcze  problemy z czytaniem, mały chłopiec z pamięci wyrecytował lekcję o powołaniu Samuela, a inne dzieci modlitwę wiernych i komentarze do procesji z darami. Nad przygotowaniem przedszkolaków do obsługi liturgii czuwała katechetka Katarzyna Szczepańska oraz całe grono wychowawców  z panią dyrektor Przedszkola Maria Jastrzębską. Mszę św. odprawił i dialogowa homilię z dziećmi wygłosił ks. prałat Andrzej Puzon. Dzieci sa bardzo aktywne i szczere. One wszystko powiedzą, nie ma dla nich żadnych tajemnic domowych, ale tez zaskakują wielka miłością do Pana Jezusa, Matki Bożej, Anioła Stróża także do swoich Dziadków.

W opinii dzieci najpracowitsza jest babcia, bo gotuje, pierze, odprowadza do przedszkola, piecze smaczne ciasteczka, ceruje rozdarte spodnie, przygotowuje śniadanie, robi dobre kanapki, prowadzi do kościoła, uczy modlitwy.  Przypomina o obowiązku uczenia się modlitwy, gotuje kisiel. Dziadek jest kochany i mądry. Dużo ogląda telewizji, karmi koty, psy, kosi trawę przy domu. Potrafi zrobić karmnik dla ptaszków. Dziadek zaradzi wszystkim kłopotom i zawsze pomoże w każdej sprawie. Z nim jeździmy na wycieczkę rowerową, aby wykąpać się w stawie.

W procesji z darami dzieci niosły: słoik miodu i domowych  konfitur . Jedno z dzieci niosło bambosze z ciepłym wkładem, bo babci marzną nogi. Inne – laskę, bo dziadek ma chora nogę i musi się podpierać. Były tez kwiaty, słodycze, chleb, wino i woda.

Nad stroną wokalną tej Mszy św. czuwał organista Leszek Opała oraz 60.osobowy zespół dziecięcy „Lechitki”. Ta Msza św. poza młodzieżowa gromadzi najwięcej uczestników zwłaszcza rodziców i rodziny.

Jakże nie wspomnieć tu Wielkiego Przyjaciela Dzieci – św. Jana Pawła II, który w liście do nich napisał:” Dla iluż dzieci w dziejach Kościoła Eucharystia była źródłem duchowej siły. …Do moi mali przyjaciele, bez względu na róznicę języka, rasy cy narodowości mówię: Chwalcie imię Pana.”

Na zakończenie Mszy św. przedszkolaki miały krótka akademie o Babciach i Dziadkach. Recytowały wspaniałe wiersze i śpiewały piękne piosenki. Było też tradycyjne odśpiewane „Sto lat” z wręczeniem kwiatów. Dzieci zaprosiły Bacie i Dziadków na ciasteczko i lipową herbatkę z sokiem malinowym przygotowanym przez wnuków.

Na zakończenie Mszy św. ks. prałat podziękował wszystkim nauczycielom, dyrekcji Przedszkola za przygotowanie dzieci do liturgii, a rodzicom za przyprowadzenie swych pociech do kościoła. Dziękując Babciom i Dziadkom za obecność prosił, aby nadal czuwali nad duchowym rozwojem wnuków. Ks. prałat poczęstował wszystkie dzieci słodyczami.  Powiedział też, że podczas wizyty duszpasterskiej odwiedził 2 przedszkola znajdujące  się w tej parafii. Była modlitwa, śpiewanie kolęd, cukierki i szklanka herbaty z cytryną.

ks. Andrzej Puzon 

 


Msze święte:

w niedziele - 800, 930, 1100, 1215, 1700
w dni powszednie - 700, 1700


Kancelaria parafialna:

w dni powszednie - 800 - 900,  1530 - 1630